01.09.2015

Hit wakacji

- Jarecki, czy naprawdę uważasz że nasze dzieci powinny tak na okrągło słuchać tej piosenki Strachów na Lachy o samobójstwie?* To ma być wakacyjny hit? Albo Kaliber 44, którego lider... wiadomo...
Jarecki trochę się pozgadzał** i w przypływie dobrych chęci pożyczył od współtowarzyszy podróży Lao Che i Luxtorpedę.

Jarecka skapitulowała. Zresztą...


...

Korpomatka, która przeżuwała Jareckiego wytrwale i jednostajnie od szesnastu lat, wzięła i go wypluła - uczciwie na brzeg, nie żeby tam na bruk. Potoczył się więc Jarecki wartko, zapuścił sobie plerezkę, zakupił aligancki obuw a nawet parę koszul, i wziął się ochoczo do prawdziwej pracy.
Nastał dla Jareckiej czas niespodzianek.
- A wiesz - zagaja beztrosko mąż - że już nie mamy ubezpieczenia?
Inne aspekty tego dokonanego faktu Jarecka odczuwa jeszcze boleśniej. Dawniej mogła w każdej chwili skontaktować sie z Jareckim, a teraz - pół dnia próbowała dodzwonić się do niego z pytaniem: GDZIE JEST ŁAPKA NA MUCHY? On zaś wrócił z pracy o dwudziestej drugiej i jakby nigdy nic oznajmił, że nie miał kiedy odczytać tych dwudziestu wiadomości, co mu Jarecka w różnych pilnych sprawach słała. Oraz że nie dokopał się do tych rozpaczliwych apeli o zakup wody niegazowanej, bo innej Jarecka teraz pić nie może, bo jutro ma USG brzucha.
W związku z tym badaniem Dwójka wykombinowała sobie, że Jarecka na pewno jest w ciąży. Zdaje się, że i tak nie uwierzyła zaprzeczeniom. Wywód o cyklu płodności (równie cykliczny zresztą; ach, że też nigdy im się nie znudzi o tych jajnikach i macicy!) też jej nie przekonał.

Ale, ale, miało być o Nowym.
Na łonie korpomatki można było czasem chorować albo niańczyć chory przychówek, ze spokojną głową, że pod nieobecność robota i tak będzie zrobiona a pensja zarobiona. Jarecki, codziennie o tej samej godzinie przekraczając próg Deszczowego Domu mógł zapomnieć o pracy aż do następnego ranka, zająć się domem i życiem rodzinnym a sezonowo planowaniem urlopu w korpomatczynych czułych (o jakże czułych!) objęciach. Nigdy praca zawodowa Jareckiego nie właziła Jareckiej do domu, każdy wieczór wolny, każdy weekend dla rodziny.
Teraz, zamiast tych dzieci, co to je Dwójka węszy w związku z USG jamy brzusznej, rodzą się trudne pytania.
- Jarecki. Czy Ty będziesz w ogóle WYCHODZIŁ do pracy?


...


Jakże to tam było?
Że co, że taki tekst nie nadaje się na letni przebój?
Dalejże, dziateczki, zaśpiewajmy jeszcze raz, cały autobus śpiewa (a Czytelnicy wyobrażają sobie Czwórkę piszczącą z zapałem swoim hipersopranem):

(allegro)
I coraz mniej nam z oczu - wiem
Idzie definitywny BACH
Zostawiam pożegnalny list,
Kopertę z moim DNA
Dalej po cichutku gra Radio DAL-MA-CY-JA
Zgasiłem światło już,
Bardzo chce mi się spać









*Strachy na Lachy, Radio Dalmacija. Cytat na końcu tekstu z tegoż, starego i jarego, utworu.

**Państwo oczywiście wiedzą, że Jarecka wie, że tak się nie mówi? Ale kto Narratoru zabroni?

32 komentarze:

  1. Jak się nie pisz,e jak Jarecka napisała. Znaczy można.
    "Wyplutemu" Jareckiemu najlepszego na nowej drodze przekazać proszę.
    Z to roboto co to Jarecka napisąła,ze wziął się ochoczo do prawdziwej pracy, da sie zyć co Jarecka z pewnościa wie. Dobre strony są, żłe strony też. Jareckiemu i Jareckiej dobrych samych życzę:-) Życzę ja zona jednego goscia takiego od prawdziwej roboty z ubezpieczeniem :-) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę życzenia, dziękuję :)
      A mnie życz cierpliwości, bo ja już sie przyzwyczaiłam,że do wieczora zarządzam SAMA. A tu mi się Jarecki pałęta - o, nawet teraz łazi, siorbie kawę (a ja nie mogę, bo badanie, wiesz...) i jeszcze musze się z nim bić o laptopa.

      Usuń
    2. Cierpliwości Jareckiej życzę:-)

      Usuń
  2. Witaj w klubie żon, których mężowie nie zawsze mają wolne weekendy (czytaj - jeden miesiąc pracują w weekendy a wolne mają gdzieś tam w środku tygodnia a drugi - mają wolne - ale często też teoretycznie, bo grają na ten przykład na weselu...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamelkowy gra na weselach?? A to niespodzianka!
      Co się gra na wyspiarskich weselach?

      Usuń
    2. To co na polskich, bo to są najczęściej polskie pary bądź mieszane (wówczas się gra pół na pół:)

      Usuń
  3. Trzymajta się tam mocno!
    Nooooo, Jarecka, zaimponowałaś mi muzycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś na studiach kurs historii muzyki. Paniusia, która go prowadziła zrobiła nam test podstawowej wiedzy na ten temat. Wyniki były żenujące, paniusia - zdruzgotana. Do dziś zastanawiam sie, jak by ona sobie poradziłą z testem podstawowej - zdaniem plastyków - wiedzy o sztukach plastycznych?
      Tak, że o. Nie odróżniam baroku od romantyzmu i Sebastiana od Bacha.

      Usuń
    2. Jak to nie?! Barok ma wszędzie loczki <3 Podobnież wszystkie Bachy.

      Usuń
    3. Znane mi Bachy nie noszą loczków.
      Może Bachy spod pachy a w baroku w kroku? Te loczki?

      Usuń
    4. Jarecko, jasna i wartka krynico mych myśli! Podchwytujesz moje, jak toń suchą korę. O to cho!

      Usuń
  4. Trzym się Jarecka :-).

    Moje córki też od maleńkości miały specyficzne gusta - do dziś ("od zawsze") rządzi u nas Kaczmarski i Gintrowski, Lao Che też miał swój intensywny moment, tak jak i DePress. Miałam grube wątpliwości, czy "Autoportret Witkacego" albo "Apollo i Marsjasz" to teksty w sam raz dla małych dziewczynek.

    Najdziwniejsze w dzieciach jest to, że potrafią zapamiętać frazy, które teoretycznie nic im nie mówią i wydają się dla nich za trudne.

    Pozdrawiam serdecznie
    silvarerum :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że klną w tych piosenkach jak szewce! Taki Artur Rojek. Ja rozumiem, że wyraz artystyczny, ale czy tak musi każdy, na każdej jednej płycie?

      Usuń
    2. Ale że "Nie wytrzymuję tempa, wszystko, ku*wa, skręca"? Ewka to pięknie śpiewa, cudnie jej tam R wibRuje ;D

      Usuń
    3. O to właśnie chodzi :)

      Usuń
  5. Lao Che z płytą Gospel - bardzo, bardzo.
    Choć u nas w trasie zwykle króluje własny repertuar;)

    Ściskam co trzeba za badanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gospel mamy osłuchany do cna. To o Powstaniu mię sie podoba - byle nie jako wakacyjny hit! :))

      Usuń
  6. U nas Luxtorpeda na topie niezmiennie od kilku lat :-)
    Ze szczególnym uwielbieniem dla "Za wolność"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mówisz, że Luxtorpeda pisze sie razem? Idę poprawić ;P

      Usuń
    2. Oj, tam pisze się jak się chce. Wiadomo o co cho ;-)

      Usuń
  7. Mię korposuka wypluła po 13 latach - też się plącze po chałupie i oglądam seriale na TVP ( jakieś tureckie ) Trzym się !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć rewelacyjne te seriale, słyszałam. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Doprawdy, jestem chyba jedyną osobą, która nie ogląda Wspaniałego stulecia! Ale wiem co i jak, bo każdy, kto mnie spotka czuje sie w obowiązku streścić i zachęcić. Czego oni do tego Sulejmana dosypują? :)))

      Usuń
    3. Sulejman .... O to oglądam ,!!! Tytułu nie znałam! One ( te seriale ) lecą rano w Poludnie i po południu - toć to szok ! Mąż jak sie dowie do roboty mię wygoni! Się ukrywam !!!

      Usuń
  8. Trzymajcie się dzielnie! Jarecko droga, Tobie życzę cierpliwości, bo chłop plączący się pod nogami to gorzej niż chore dziecko w domu. Przede mną najmarniej pół roku w ten deseń i mam nadzieję, że uda mi się Mężczyzny ponownie nie wysłać na OIOM (bo nerwy mam już lekko zszargane) ;)))
    A muzycznie -
    w okresie wczesnego szczenięctwa ulubione kawałki mojego Tofika pochodziły z płyt Arki Noego ex aequo z Big Cycem. Zwłaszcza szlagiery Dres, Rudy się żeni i - hit absolutny - Zmień z nami płeć były tłuczone do obłędu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arka z wielkim cycem! Toż melanż :)))

      Tak. Zastanawiam sie, z której mańki zażyć naszą nową rzeczywistość.
      Damy radę, Dorotko, damy radę!

      Usuń
    2. Ogórek kiszony z miodem lub dżem truskawkowy z zielonym pieprzem też znajdują swoich wyznawców :)
      Oczywista, że dacie radę! W to nie wątpię :) Bo w sumie nie macie innego wyjścia.
      Ale trzymać będę kciuki, bo wiem, że koszt dania sobie rady jest czasem męcząco wysoki, niestety :(

      Usuń
  9. Jarecko kochana a Same Suki słyszałaś??? polecam utwór VillageAnka... jakby tu rzec moje dzieci lat 7,5 i 3,5 słuchają, a jakże śpiewają bo na koncercie razem byliśmy... niestety koleżanki córki jakoś nie doceniły...
    Mój Małżon niestety do pracy wychodzi i z praca przychodzi, tylko w nocy laptop zamkięty stoi ale telefon przy łóżku niepokojąco leży i czasem dźwięczy... współczuję i jednoczę się w niemożliwości połączenia telefonicznego... ja pisze maile bo te zawsze dochodzą choć odpowiedzi czasem po kilku godzinach otrzymuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy widziałaś "Rzeź" Polańskiego?
      Kiedyś, przysięgam, zrobię z telefonem Jareckeigo to, co Kate Winslet z komórką filmowego męża.

      Usuń
    2. ubolewam, nie widziałam ale obejrzę, żeby wiedzieć co zrobić z telefonem Małżona jakby co...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...