31.12.2014

W rozbłysku racy


Szczęsny czasie!
W życiu matki takiej jak Jarecka, pełnym rozterek natury wychowawczej, pytań, dla których jest po tysiąc odpowiedzi a każda równie dobra (zła?), w gąszczu wyborów między dobrym, lepszym a równie dobrym, w ogniu poświęceń, w pół skoku z motyką na słońce - błyśnie czasem jak brylant w błocie, jak ryba w stawie, jak oko kota w nocy -
 - ten moment, w którym jasne się staje, że nauka nie idzie w las, że z bogatych zasobów własnych doświadczeń te dzieci dzieciątka konstruują obraz świata sensowny i zasadny, że własnoręcznie plotąc pomost między "wczoraj" a "dziś" mogą antycypować zdarzenia przyszłe nad podziw celnie i wyjść im na przeciw nad podziw roztropnie.

Jaśnie Panicz, nazajutrz po powrocie ze świętowania w rodzinnym J:
 - Mamo... bo chciałbym o coś zapytać, ale nie wiem, hm, jak... bo... możesz się zdenerwować, hm, hm... CO BĘDZIE DZISIAJ NA OBIAD?





...





Przypominam  - miejcie w pogotowiu nową cyferkę! Czwórki są już passe!




27 komentarzy:

  1. Jaka piekna Piatkaaa!
    Niech bedzie dla Was Szczesliwa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Cieee! Jaśnie Panicz jak zwykle wymiata :)))
    A ta piątka... każdego innego podejrzewałabym o fotoszopy i inne takie, ale Jarecka to chyba ręcznie, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i fotoszop odnawiamy znajomość. To trudna relacja, pracujemy nad nią :))

      Usuń
  3. Cyferka bajer! :)
    Udanej nocy sylwestrowej i samych fajnych chwil w 2015 życzę! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wzajemnie!
      Noc sylwestrowa BYŁA udana, miejmy nadzieję, reszta życzeń tez się spełni :)

      Usuń
  4. Co się Jarecka dziwi.... dzieci aby rosnąć potrzebują jedzenia... czasami w ogromnych ilościach ;)
    Piątka cudowna!
    Wielu pięknych dni w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dziwi się, nieustannie się dziwi. AŻ tyle? :)))

      Dziękuję za życzenia, nawzajem!

      Usuń
  5. Hi, hi z lekką taką nieśmiałością pragnę spytać o posiłek jakowy;))) bosko!!! Jarecka, toż ja bym chciała zobaczyć Twoją minę:))) Dałaś radę zachować powagę czy parsknęłaś śmiechem przy dziecięciu?
    Ps. Wszystkiego dobrego na ten 2015!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchachałam się przy dziecięciu :D
      Ja wiedziałam, że jestem nerwus i krzykacz, ale że tak dziatwę zastraszyłam - nie miałam pojęcia! :)))

      Usuń
  6. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Trafiłam w ten poranek nowy, pierwszy, choć 36 w moim prywatnym kalendarzu :) poznałyśmy się na kiermaszu MM i teraz wiem, że zostaję! For ever :) Przepięknie zapowiada się ta piątka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Misiuro, rozgość się! Pamiętam Ci ja doskonale Twoją kolorową postać! :)

      Usuń
  7. Zaznajomienie z menu obiadowym to jedno z podstawowych zainteresowań męskich - wiem co mówię...;). Piątka na szóstkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiesz? I rozumiesz, że to może wkurzać?
      Bardzo?
      :D

      Usuń
  8. Jareccy! Wszystkiego dobrego dla Was! Skoro piątka to znaczy, że to będzie rok... Piątka? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Cię ściągnęłam myślami! :)
      Nurch to będzie rok na piątkę z plusem!

      Usuń
  9. Nic mnie zwyczajnie tak nie wkurza, jak pytanie, co dziś na obiad ! Jakby nie można było od razu przejść do drugiego zestawu pytań ;) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zwłaszcza zaraz po śniadaniu albo po powrocie od dziadków!

      Usuń
  10. No zginął by u mnie marnie z tym pytaniem w momencie niewłasciwym zadanym :-) Jak dziatwa ma z fabryki swej do domu wraca a ja pojęcia nie mam czm ich nakarmić, i jeszcze nosem kręcą na kolejne propozycje to w takich chwilach myślę sobie że resztę zycia jak nic we więźniu spędzę jeśli się nie opanuję natychmiast. Niebywałe jest to że to co jeszcze niedawno przysmakiem było okazuje się być daniem nielubianym. I z szeroko otwartymi ze ździwienia oczami uzyskuję informację, że przecież mówił/a. A żeby było jasne w fabryce nie jedzą, no może koleżanka coś przekąsi, ale kolega to nawet o piciu zapomnia więc jak pada pytanie to te dwa byty mocno już rozdrażnione są, bo bez jedzenia 8-10 godzin wytrzymać trudna sprawa. A tak na marginesie to co Jarecka podała? :-) Tylko się niech Jarecka nie denerwuje. Proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JP uniknął logicznych konsekwwencji głównie dzięki temu, że w lodówce było poświąteczne mięsiwo od Mamy J! Ugotowałam ryż w woreczku, podgrzałam kotlety i rolady, otworzyłam kiszońce od Mamy C i mogłam się śmiać wesoło :)

      Usuń
  11. Hihihi.
    Ja też już miewam takie przebłyski, że jednak to nie syzyfowa praca, przyjemne :)

    No i masz Ci los, znów mnie ręce świerzbią do szydełka. Nie mam czasu! Nie mam czasu!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń