26.08.2013

Słoiki dla ciała i ducha, czyli śliwki, gruszki i piknik

Akurat Jarecka otrąbiła sobotnią sjestę i już na przedpolach świadomości pojawił się pomysł z piknikiem, gdy do Deszczowego Domu wraziła głowę sąsiadka Danuta; Czesiuniowa przywiozła trzy skrzynki śliwek i zaprasza z naczyniami na swoje podwórko.
I szły gęsiego sąsiadki zbrojne w garnki i miski a z nimi Jarecka, ku śliwkom. Trochę było krygowania się: "a co tak mało, a weź jeszcze, a nie, bo dla ciebie nic nie zostanie" i potem w każdym domu piekło się ciasto ze śliwkami  a na kuchenkach zgodnie pyrkały powidła.
Jarecka wpadła w jakże typowy dla niej popłoch- że nie ma cukru! Jest to stan najnormalniejszy w Deszczowym Domu, gdzie cukru używa się tylko do ciast. Ale piecze się sporo i jest też normalny widok Jareckiej z cukiernicą stojącej u drzwi jakiejś sąsiadki z prośbą o "trochę cukru, bo goście przyszli i słodzą".

Cukru wystarczyło.
Oto weekendowy urobek:



Od zawsze smak powideł kojarzył się Jareckiej z czekoladą, więc gdy znalazła przepis na "niby-nutellę z węgierek", nie wahała się ani chwili. Przepis wypróbowała kilka lat temu i sięgnęła po niego i tym razem. Śliwki co prawda nie były węgierkami, ale nadały się, mmmm....
  • 3 kg śliwek (u Jareckiej był tego pełen 5-litrowy gar- bo Jarecka nie ma wagi kuchennej)
  • 1 kg cukru
  • 2 torebki cukru waniliowego
  • 10-15 dkg kakao

Warzyło się dwa dni a na koniec zmieściło się w siedmiu słoikach. Gdyby ktoś chciał z przepisu skorzystać, Jarecka radzi wziąć jak najmniejsze słoiki (jak po musztardzie), bo cymes jest wytrawny i szlachetny w smaku, oraz- świetnie nadaje się na prezenty.

Ale to nie koniec przetworów na ten weekend, bo gdy w niedzielne popołudnie odbywała się degustacja śliwkowych ciast, Czesiuniowa ujawniła jeszcze skrzynkę gruszek- i teraz siedzą te gruszki u Jareckiej w słoikach, zalane syropem z goździkami.





Tyle na ponure dni, dla ciała. Dla ducha zaś Wszechwiedzący Narrator wekuje piknik w środku miasta.
Nie udało się co prawda wprowadzić w życie ambitnych kulinarnych planów związanych z tym pomysłem (wszak śliwki!), niemniej na trawniku odbył się regularny obiad bazujący na obiedzie z poprzedniego dnia- były kotlety, sałatka z pęczaku, surówka z marchewki, bułki z serem i oczywiście ciasto ze śliwkami, i surowe śliwki, i kawa dla dorosłych.
Miło jest piknikować w mieście, gapić się na to, co płynie po rzece, na balon unoszący się nad Metropolią i na ludzi! Nie tylko przyroda i przyroda... ;)



18 komentarzy:

  1. Już myślała,że jak z nieba spadł mi przepis na dżem śliwkowy, a to nutella z węgierek z kakao. No nie wiem czy dam radę. Dobre to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie bomba, ale Czesiuniowa mówi, że za wiele się tego zjeść nie da- rzecz gustu. Spróbuj odrobinę, jak Ci nie siądzie- rozdasz ;)

      Usuń
    2. Ta...ciekawe kto będzie chciał? Chyba Czesiuniowej adres poproszę, to sobie pomału wyskubie:)

      Usuń
    3. A tam Czesiuniowej! Mój Ci dam, nasmażę naleśników i będzie po kłopocie ;)

      Usuń
  2. Piknik jak i ja lubię:) kawunia ( z cukrem u mnie identyko) i ciachecho, mniam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jarecka ten przepis chyba dla mnie :)
    Marzyła mi się ta nutella śliwkowa więc bezczelnie kopiuję i wybiorę się dziś po śliwki i kakao.
    Oświeć jeszcze jak to uważyć - wszystko razem go gara ?
    A potem jeszcze pasteryzujesz czy zamykasz gorące?

    U mnie podobnie z cukrem, używam tylko do ciasta, ale wycwaniłam się i kupuję po kilka paczek więc i dla cukrzących gości nie brakuje. ( a może za mało piekę.... ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw duszą się same śliwki- aż z 5 litrów zrobiły się 3. Potem zostawiłam na noc, rano ostudzone zmiksowałam na gładko (na zimno, żeby się blender nie tępił ;)). Potem jeszcze się warzyło ( w tym czasie wymyte słoiki siedzą w piekarniku na 100st) i dopiero na koniec cukry i kakao. No i potem gorąca masa do gorących słoików, suche wyparzone nakrętki i hop do góry dnem, i pod ręcznik. A potem już nie pasteryzuję...

      Usuń
    2. Jutro zaopatrzę się w słoiki i do roboty ;)
      Dzięki za przepis :)

      Usuń
    3. Koniecznie daj znać, czy Ci będzie smakowało :)

      Usuń
  4. Kocham gruszki z goździkami!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama robiłam pierwszy raz i strasznie mnie korci, żeby sprawdzić, czy wyszło tak jak mojej mamie...

      Usuń
    2. sprawdź koniecznie i opowiedz :)

      Usuń
  5. Śliwkową nutellę polecam. Pychota! A z cukrem u nas podobne, jak goście przychodzą to cukierniczkę z kurzu obcieram ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Tak, a potem taki biedny gość siedzi i wykuwa sobie ten cukier łyżeczką, bo taki zbrylony :p

      Usuń