15.08.2014

Pamiątki z wakacji





Co Jarecka przywozi sobie z wakacji?
Oczywiście pamiątki.
A w tej liczbie co następuje: ciuchy z prowincjonalnych lumpeksów, kamyki, szyszki i listeczki, przetwory z napotkanych na wakacjach owoców, ubrania i akcesoria uheklowane ze zdobytych na wakacjach włóczek (ech, bo to wszystko rzuca sie na Jarecką i żal nie przerobić!).
Pamiątki się także kupuje.
Tu Jarecka ma zawsze szczerą intencję nabyć coś, co naprawdę zostało zrobione w odwiedzanych okolicach, nie zaś w odległych Chinach; przez ludzi, którzy lubią swoje zajęcie, nie przez małe chińskie rączki zasuwające po kilkanaście godzin dziennie trzydzieści dni w miesiącu.

Tym razem o pamiątki dla Jareckiej zatroszczyły się Najlepsze Przyjaciółki.
O, proszę:
(W roli słońca - broszka)




To tylko część tych wzruszających prezentów!

Ponieważ jednak wpis ów powstał nie tylko po to by chwalić sie przyjaciółkami i prezentami od nich, lecz głównie celem inspiracji gości Deszczowego Domu do działań wszelakich, idźmy dalej:
Jedna z Przyjaciółek obdarowała Jarecką lokalnymi wiktuałami.
W drewnianej skrzyneczce.
Z oryginalnej zawartości skrzynki ostały się już tylko domowe nalewki (jak widać, już napoczęte; czekają na zimowe wieczory), zatem przyszła pora, by zająć się przeobrażeniem tejże w pamiątkę z wakacji.
Biała farba do ścian, farbki akrylowe, kredki i lakier bezbarwny, oraz...
...fotki zrobione w muzeum w Wiśle jako wzór.







PS. W peesie prywata:
Jeśli wakacjujecie w okolicach Wisły, biegnijcie do tamtejszego muzeum! Piękna wysoka blondyna oprowadzi Was po wystawach i opowie Wam różne ciekawe rzeczy w lokalnym narzeczu (o historii regionu, nie o tym, jak się mieszka z Jarecką!)
A jeśli wakacyjne szlaki zawiodą Was do Koniakowa, w Galerii Na Szańcach kupicie oryginalne miejscowe rękodzieło - Jarecka ręczy głową, że małe rączki, które produkują tamtejsze precjoza (koronki, ceramika) należą do szczęśliwych kobiet :)


15 komentarzy:

  1. szkoda tylko, że coraz trudniej o takie prawdziwe rękodzielnicze, regionalne... mimo, że widnieje czasem wzór nasz ludowy to made in china na etykiecie :(
    Jareckiej pamiątki pierwszorzędne! a skrzyneczka z ligotką przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ale warto poszukać.
      A ponieważ rękodzieło - i słusznie - kosztuje sporo, najczęściej przywożę z wakacji inspiracje i pomysły :)
      Oraz kamyczki i patyki ;)

      Usuń
    2. o! to zwozimy pamiątki tego samego typu :) w zeszłym roku to nawet pół łódki jak żartuje mój mąż... ale do śmiechu mu nie było w momencie jak wskazałam palcem i powiedziałam bierzemy! poczerwieniał... a w głowie kotłowało mu się chyba to czego nie mógł powiedzieć na głos :) szybko rozładowałam sytuacje mówiąc: weźmy tylko tą ocalałą ławeczkę =DD

      Usuń
    3. No i nie mów że przytaszczyłaś ławkę!? :DDD

      Usuń
    4. yhy... ale zanim mnie ktoś zlinczuje że ławkę wyrwałam... poczyniłam dewastacje itp. wytłumaczę, że to ławeczka z rozbitej na skałkach łódki :) stan łódki wskazywał, że nikt za nią nie rozpaczał i została pozostawiona do sprzątnięcia morzu...

      Usuń
  2. Rękodzieła piękne...
    a w taki dzień jak dziś... człowiek marzy aby wieczorem w ciszy i spokoju skosztować pysznej nalewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te rowerki, sloneczko, Jarecka, jakie to pomyslowe i ladne:)
    I sie zgralysmy troche z temi pamiatkami.
    Bo tak, porcelane z Kaszub, zrobiona z kaszubskiej gliny przywiezlim, krowki takoz stamtad, naleweczki-a jakze;)
    Chetnie polazilabym po Wisle, jak za starych czasow.
    Usciski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, naszło nas na pamiątki :)))
      Piękne te Twoje skorupki!
      Zresztą, jak się głębiej zastanowię, to wieżyczka z filiżanek na ostatnim zdjęciu musiała powstać pod Twoim wpływem :)

      Usuń
    2. ;) Za duzo groamdze, za duzo;)

      Usuń
  4. Mam podobnie z pamiątkami...a Wisła, toż to prawie moje rodzine strony ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna skrzyneczka Ci powstała! Coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rzadko bywam naprawdę zadowolona z moich wypocin - tak przyznaję, ze rada ;)
      Wzór sprawdzony, inaczej być nie mogło :)))

      Usuń