5.08.2014

Tylko latem, tylko na Zaogoniu

Ścieżka do Deszczowego Domu zarosła, o czym Jareccy przekonali się torując sobie drogę do drzwi przy pomocy toreb, koszów, skrzynek i dzieci.
Nic dziwnego, że winorośl wyciągnęła macki nad chodnikiem ale żeby przez dwa tygodnie między tujami wyrosła półtorametrowa leszczyna? (Właściwie to dobrze, właściwie to właściwie - myślała Jarecka - z leszczyny jakiś pożytek przynajmniej, a z tuj? Fuj!)
Klucz wisiał na gwoździu tak jak go Jareccy zostawili, na szafce na buty leżały lekko przykurzone koperty.
W środku, w mieszkaniu, panował ten rodzaj porządku, który nie wynika z tego, że ktoś sprząta, lecz z tego, że nikt nie bałagani. Czasem tak bywa u starszych osób. W lodówce kwitła dżungla! Kwitnące dżemy, kwitnące suszone pomidory, kwitnące resztki piątkowej zupy.

- Ile was właściwie mam? - mamrotała Jarecka do siebie o poranku, tym, który nastąpił zaraz po powrocie do domu - cztery dziewczynki... Wróć! Trzy dziewczynki, w tym jedna pożyczona, właściwie nie dziewczynka a panienka, a Piątek - Piątek jest chłopcem!
Dla równowagi, w J został Jaśnie Panicz i Dwójka.

Nieobecność Jaśnie Panicza w domu jest bardzo odczuwalna, bardzo. Zaskoczyło Jareckich, że aż tak. Gdy na początku lipca pierworodny oddalił się na kolonie, ledwie na tydzień, w Deszczowym Domu nastąpiło ewidentne rozluźnienie obyczajów! Jareccy wieczorami żłopali alkohol (piwo na spółę), oglądali telewizję oraz filmy dla dorosłych (Gra o tron, Breaking bad) a także jedli czipsy. Tylko trochę miało to związek z faktem, iż zwolnił się jaśniepański lokal, w którym libacje te mogły mieć miejsce; więcej z tym, że Jaśnie Panicz to typ psa pasterskiego.
(Tę tezę świetnie ilustruje sytuacja, w której rodzina wchodzi do windy. Postronny obserwator zobaczy wyraźnie, że Jaśnie Panicz i Czwórka są tymi, którzy zajmują miejsca przy odrzwiach, w wykroku - niby lamassu - bacząc w napięciu, by wszyscy sie zmieścili i by drzwi nie zamknęły się komuś na kostce. Czwórka dodatkowo nagania maruderów gestem dłoni. Jareccy może powinni sie oburzać na powierzoną im rolę bezmyślnych owiec ale tak ich to bawi, że nie zdążają)
Możliwe także, iż w owym beztroskim czasie udzielił się Jareckim ogólny klimat sąsiedzki.
W trzeci dzień, a właściwie wieczór wakacji, sąsiadka Danuta postulowała sporządzenie grafiku, który regulowałby, kto w który wieczór będzie pił wodę i soki, by w razie nieszczęśliwego wypadku mógł prowadzić pojazdy mechaniczne lub dialogować z władzą. Gdyby któreś dziecko na przykład użądliła osa - motywowała Danuta, po mężu Sosna. Danuta szczególnie boi się os, bo jeden z jej synów doznaje wstrząsu w zetknięciu z żądłem, wszyscy jednak wiedzą, że Sośniak ów posiada strzykawkę z remedium, nadto sam jest pełnoletni. Wniosek przepadł, bo nikt nie chciał być pierwszy.

Tymczasem nastał sierpień, miesiąc trzeźwości.
Nastała też wśród sąsiadek osobliwa moda na paradowanie w biustonoszach, takich bieliźnianych. Jarecki jest zakłopotany, Jarecka trwa w osłupieniu.
A przecież coś niemoralnego trzeba robić, w końcu są wakacje!





...




Zaogońska świątynia dumania. Miejsce, w którym Jarecka potajemnie wysypuje suchy chleb.
Potajemnie, żeby różni tacy co piszą tabliczki (KLIK) - widząc Jarecką wytrząsającą coś z papierowej torby nie pomyśleli sobie, że Jarecka właśnie taką ma...

Policz kaczki
:)




35 komentarzy:

  1. Tak się stęskniłam, że przeczytałam 2 razy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmarzyłam się...... o porządku, "który nie wynika z tego, że ktoś sprząta, lecz z tego, że nikt nie bałagani" :)))) jeszcze sobie na taki poczekam ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty? Taki porządek oznacza też warstewkę kurzu, zmatowiałe szkło i poszarzałe firanki!

      Usuń
    2. Oj przez tydzień tragedii by nie było.... a tydzień bez sprzątania... marzenie ;)
      a kaczek mąż naliczył 12... :)

      Usuń
  3. Jak dobrze, że Jarecka już wróciła... Też tęskniłam..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłaś maila? Pisałam do Ciebie niedawno. Miałam nadzieję, że się spotkamy przy okazji naszych wojaży :(

      Usuń
    2. co? a ja nic nie dostałam.. tylko telepatyczne wiadomości ale mój ciągle nie-dorobiony-telepatyczny przekaźnik nie zadziałał jak trzeba (a było tak blisko!) no tak teraz przeglądnęłam całą pocztę i znalazłam .. szkoda :( mail to nie jest dobry sposób kontaktu ze mną (nikt do mnie nie pisze to ja to tylko sporadycznie czytuję same reklamy...) nie masz do mnie telefonu? sms wystarczy.. next time mogę nawet do J podjechać w sumie to jedna droga:) poślę Ci numer na tego maila :) pozdrowienia :)

      Usuń
  4. hihih... Jarecka wróciła, to Gizrapka z małżem mogą jechać... na szyszki... nie mylić z grzybami czy tez jagodami żadnymi... ;D i tez sobie zrobią kwitnącą lodówkę... ;)
    u nas mnóstwo tabliczek - żeby z psami nie łazić, nie karmić latających, nie grać w piłkę przy ścianie... co nieustannie mnie zadziwia w kontekście wyrzucania przez okno resztek z obiadu... pani bierze talerz i dokładnie zgarnia resztę widelcem na chodnik... co sprytniejsi do wyrzucanej na trawnik kiełbaski dorzucają trutki, tudzież połamane żyletki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie dziwnie, że czekałaś z wyjazdem aż my się z powrotem zaszyjemy na Zaogoniu :P
      Nawet jakbyś napisała, że będziecie zbierać liście z drzew to bym się nie zdziwiłam. Po Tobie można się spodziewać wszystkiego :)))

      Usuń
  5. :)))) fajnie sie czyta lubię Twoje opowiesci :) dziwnej tresci ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnej? Twoje sąsiadki nie chodzą w samych biustonoszach??? ;))))

      Usuń
  6. Tak, tuje to nędzne parodie drzew. Ani chybi robią je w Chinach..

    OdpowiedzUsuń
  7. noo, wraca Jarecka z wakacji, prowokacji do komentowania tyle w jednym poście, że nie wiem, który temat poruszyć a wszystkich nie mogę, bo cały posty by powstał! I taka rozdarta, liczę kaczki...
    naliczyłam 11 i pół - ta ostatnia to z zanurzoną głową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudło! :)
      Ruszaj kolejny temat! :)

      Usuń
    2. Ok, sama się Jarecka o to prosiła:
      Jak też Jarecka znosi oglądanie Gry o tron? Bo ja sporo scen oglądam z zamkniętymi oczami lub odwróconą głową (tudzież oba z powyższych), krzycząc do męża: "mów mi co się dzieje, tylko bez szczegółów!" a on mi na to, że się nie da bo są same szczegóły! No to muszę zerkać przez palce a potem mam koszmary w nocy. Ale i tak oglądam następny odcinek...

      Usuń
    3. Oglądam identycznie :)
      Po obejrzeniu połowy odcinków serii powiedziałam Jareckiemu, że nic mnie w tym serialu nie pociąga, nie ma ani jednego bohatera, którego obdarzyłabym sympatią i w ogóle, nie wiem o co chodzi???!
      Kolejny odcinek więc Jarecki oglądał sam, ja siedziałąm obok i szydełkowałam. I to było jakieś przsilenie, bo do końca serii oglądałam już wszystko uważnie (oczywiście w stosownych momentach odwracając wzrok/zamykając oczy). Potem przejrzałam sobie książkę celem lepszej orientacji who's who, ale pierwsze zdanie, na które trafiłam brzmiało: "w mieście (jakimśtam) nie było niewolnictwa ale służące były niewolnicami" i padłam :)))
      Nie powiem, ciekawa jestem ciągu dalszego :)

      Usuń
  8. 15 ? o ile za brzózka i krzakami po lewej to kaczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozwiązanie kaczej zagadki wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest ich faktycznie 13? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jest ich jednak 14. Jedna kaczka-outsider się od reszty oddzieliła i popłynęła heeen daleko. :]

      Usuń
  11. Najlepszy tekst o porządku:))) Jarecka ujęła to genialnie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to sie smacznie czyta.
    Jak kiedys Krystyny Boglar, ksiazki o Bablach:)

    Biustonosze sa w modzie od dawien, dawna. Zwlaszcza na Slasku.
    Kaczek naliczylam 10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi biustonoszami ciekawa rzecz - jak zażywna pani w wieku matronalnym występuje w takim dezabilu w swoim ogródku, to mnie to nie kłuje w oczy.
      Ale te moje sąsiadki mają figury jak nastolatki i wyglądają w bieliźnie nieprzyzwoicie, o! :)))

      Usuń
  13. Napisz wreszcie książkę, Jarecka, mówię po dobroci!

    OdpowiedzUsuń
  14. z rana me oczy nie do końca w formie, kaczek naliczyłam 9 zaraz po tym jak wyobraziłam sobie moje sąsiadki w biustonoszach paradujące... widok niezbyt apetyczny stwierdzam... buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczek jest 15 +1 dobrze zakamuflowana. Rozwiązanie było w poście, który niechcący usunęłam :(

      Usuń