1.12.2014

Poduszka z krokodylami

Zdaje się, że niektórzy czekali na poduszkę z krokodylami?




Czwórka czekała prawie pół roku ani na jotę nie modyfikując swojej wizji: poduszka. Żółta. Z krokodylami.
Zupełnie inaczej miała Jarecka - przemełła w głowie dziesiątki pomysłów i wciąż nie mogła się zdecydować, czy poduszka ma mieć kształt krokodyla czy wzór, krokodylą aplikację czy całkiem patchworkowy awers.
Cugle rozpasanej wyobraźni (oraz szmirowatym zapędom Jareckiej, która roiła już całą nilową scenografię) narzucił  - po pierwsze - fakt zakupu przepięknej krokodylej materii. Stało się wówczas jasne, że nie należy wzoru nazbyt ciąć, gdyż w masie swej prezentuję pełnię uroku.
Drugim czynnikiem okazała się sama Czwórka, która nieoczekiwanie zastrzegła: żadnych aplikacji, koralików i rantów. Ponieważ, cna mamusiu, kolczyki haczą się o takie ustrojstwo.

Nie pozostało więc nic innego, jak najprostsza na świecie poszewka - Nil pełen krokodyli i złote piaski Egiptu.
W akcie desperacji Jarecka pozwoliła sobie tylko na ozdobną stębnówkę.





Z tyłu nie ma żadnych zapięć, poduszkę wsuwa się... (czy to się jakoś specjalnie nazywa?)

PS. W czasie sesji Piątek, który czekał już ubrany do wyjścia - Jarecka w ostatniej chwili zreflektowała się, że jak wróci do domu będzie już ciemno - odczuł przemożne parcie na szkło. Przeganiany z planu próbował upodobnić sie do elementów scenografii.




34 komentarze:

  1. Piatecek, jaki zakutany:)))
    Krokodyla podusia-ladna i milusia;) Czworka ma racje, wygodniej bez aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale weź powiedz to mamusi co musi, bo inaczy się udusi! :)

      Usuń
  2. Poducha świetna, ale zdjęcie Piątala przebija wszystko - partyzant jak nic:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapka Piątka mnie zaintrygowała ;-)
    A podusia taka jak lubię - milusia.
    Ileż te nasze dzieci mają cierpliwości - Mania czeka na syrenkę od Jareckiej z kursiku- a matka zrobiła górę i za dół się zabrać nie może ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka po starszej siostrze :)
      Matka, weź sie za ogon!

      Usuń
  4. Ja czekałam :)))) ale nieco krócej niż Czwórka :) jest świetna... i te porównanie do Nilu i piasków Egiptu.... dokładnie tak to wygląda...
    A Piątek faktycznie, tak jak Mamelkowa napisała.... partyzant ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, już mnie korci, żeby uszyć to jeszcze raz - inaczej ;)

      Usuń
  5. poduszka jest przesłodka i właśnie jej prostota jest największą jej zaletą.
    Piątek mnie absolutnie rozbroił:)

    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna poducha - krokodyle, krokodylami, ale dla nie jest przede wszystkim słoneczna ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Choć na zdjęciu kolor jest przekłamany, w rzeczywistości nie jest tak jaskrawy, ale intensywny i wesoły

      Usuń
  7. Dla dzieciaków świetna sprawa. Pozdrowienia i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czy aby już nie za późno?...
      Lecę sprawdzić.

      Usuń
  8. Piąteczek też (jak Biskwit) jawi mi się jako apetyczny węglowodan!

    Znam tę potrzebę umajania, doszywania, aplikowania, eksperymentowania z koralikami, można zrobić podusię bez artystycznej panierki i dodać do kompletu obrazek, choćby mały z tym samym motywem i już wtedy hulaj dusza na bogato- leży sobie wedy taki mały człowiek na podusi i gapi się na na krokodyla zanurzonego pasmanteryjnym Nilu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Co dwie głowy to nie jedna. Pasmanteryjny Nil...

      Usuń
  9. Poducha na 6. Ja też lubie proste zeby było. CZasami aż do przesady. Piątek niezły kamuflaż uczynił.
    Pozdr AA

    OdpowiedzUsuń
  10. Piątek tak bardzo wtopił się w otoczenie, że aż musiałam się dobrze przyjrzeć, by stwierdzić, że to nie lalka ;-)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. A poducha piękna i emanuje ciepłem, ach... Byle do wiosny! ;-)
    Jeszcze raz Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Mistrz drugiego planu... :>
    A Czwórka ma bardzo dobry gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tym pracujemy... ale - excuse le mot - wyżej zadka nie podskoczy ;p

      Usuń
  13. :) ten uśmiech to do Piątka w tle

    OdpowiedzUsuń
  14. Piąteczek, Piątek, Piątunio..no do schrupania!
    Poducha stylowa, ale ja tam dostrzegłam tę na podstawie rysunku i wzdycham potrójnie do Twórczości Jareckiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta rysunkowa najbardziej zasadza sie na kolczyki dziewczynek (a to świeża sprawa - sprzed miesiąca). Trójka już zamówiła niehaczącą poduszkę z żyrafami a Dwójka zaprojektowała sobie taką bardziej skomplikowaną - ale ona nie ma kolczyków :)

      Usuń
    2. Gratulacje zatem dla dziewczynek! Poważna sprawa :) Ale poducha i tak wymiata..dziewczynki widzę praktyczne, a i o mamę dbają, co by się nie nudziła.. urocze :)

      Usuń
  15. Fajny, atrakcyjny wzór - doskonały dla dziecka, które lubi zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna podusia
    a Piątek jaki model ;-)
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
  17. Poducha śliczna.
    O Piątku tyle piszesz to co się dziwić, że chciał też się pokazać ciotkom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? A tak sobie obiecałam, ze nie będę tu uprawiać parentingu! Ale co począć, co począć? Siedzę z nim cały dzień - i noc - to jak nie pisać. A że jest piękny, pachnący, milusi, pulchniusi, titititi, cium cium cium - tak cóż ty zrobisz? ;)))

      Usuń
    2. Ale parenting w wydaniu Jareckiej jest super :)
      Cóż, Piątek wygląda na milusio-cudnego i całuśnego więc i tak dziwię się, że Twój parenting nie objawił się wcześniej. I jaka większa korzyść dla czytelnika byłaby wtedy.

      Usuń
  18. Sam jak michol w tym łóżeczku:)
    Takie wyczekane krokodyle, to musi być radocha. Nic, tylko się przytulać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepiej się przytulać do tego michola w tle ;)

      Usuń