20.04.2016

Inwentaryzacja wiosenna




Że nie miałam głowy do robienia zdjęć w trakcie pracy i pakowania ich w posty, to nie znaczy zaraz, że przez to suche blogowe przedwiośnie nic nie szyłam. Przeciwnie.
W okołoprzeprowadzkowym tyglu uwarzyłam rożek dla najmłodszej AELJOT.







 Wiązadła są przytwierdzone za pomocą guzików - jak dziecina wyrośnie z rożka, mama odetnie guziki i ciach; będzie kołderka.
Teraz trzymamy kciuki za szczęśliwe narodziny właścicielki :)




29 komentarzy:

  1. Śliczny! Uwielbiam taką kolorystykę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D
    A ja dodam, że na żywo rożek wygląda jeszcze bardziej kolorowo i jeszcze piękniej :)
    DZIĘKUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara..!
      Na porodówce będziecie Gwiazdami!!
      Mi tylko trochę wstyd, że Jarecka taka pracowita, a ja dla swojej (przyszłej) chrześnicy nic nie zmajstrowałam.
      A Ona do tego przy przeprowadzce?! Jak, JAK??

      Usuń
    2. Oj tak, mieć takie cudeńko wykonane przez Jarecką :)

      Usuń
    3. a jak wyrośnie z rożka i z kołderki to ja odkupię! nawet jakbym wtedy nie miała już kogo z ten rożek zapakować, to będę go, chociażby, jak mawiał(a) klasyk(ówna) "macała i pokazywała innym", o!

      piękny rożek, gratuluję, zazdroszczę i dobrego rozwiązania życzę. tak sobie myślę, że perspektywa wtulenia się w rożek może być ważkim argumentem za szybkim opuszczeniem dotychczasowego lokum :)

      Usuń
    4. Rożek uszyłam bardzo szybko, bo najpierw wydawało mi się, że mam na to mnóstwo czasu a potem jak diabeł z pudełka wyskoczył ten dom i inne okoliczności przyrody i zdałam sobie sprawę, że nie zdążę na finał! Szycie było pod hasłem TERAZ ALBO NIGDY

      Usuń
    5. Nawet jak wyrośnie to jakoś szczególnie nie będę skłonna rozstać się z takim cudeńkiem .

      Usuń
    6. tak się domyślałam właśnie :( ale pomarzyć zawsze można :)

      Usuń
  3. Bardzo apetyczny:)
    Mam dziwne moze pytanie, to zielone nad lozkiem to poleczka jest??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo sprytna i przydatna rzecz, szkoda że dostępna w dwóch brzydkich kolorach :/

      Usuń
  4. Piękny :) masz talent dziewczyno! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny! Zazdroszczę dzidziusiowi takiej kołderki;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękny.... :) szkoda, że moje dzieci już takie duże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, te duże kołdry szyje się dłużej :/

      Usuń
  7. Jarecka! Jakby coś, kiedyś jeszcze... to zgłoszę się do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oh, Ania, you make wonderful things, because you are by yourself is a miracle for me :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny, piękny jest!
    ale mimo 500+ już się nie skuszę :P
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę mnie nie było w internetach, nadrabiam zaległości wstecz i com się dowiaduję (nomen omen nie na blogu rzeczonej)? Gratulacje dla Aeliot!
    Twoje dzieło Jarecko podziwiam tradycyjnie, już się nie łudzę, że kiedyś posiądę tę umiejętność, teraz uczę się czasu nie tracić przez palce i nijak mi to nie wychodzi :( Popatrzę sobie jeszcze na te kolory u ciebie... :) cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. O jaki piękny! A dlaczego z drugej -białej strony, widać tak jakby guziki? Pytam, bo jestem ciekawa :D Sama mam dwie koleżanki, które nie długo rodzą i może udałoby mi się coś takiego uszyć, chociaz nie urywam, że fajnie byloby zobaczyć krok po kroku jak to zrobić :D

    OdpowiedzUsuń