25.11.2012

O zupełnie wyjątkowym Misiu

W Deszczowym Domu misiów nie brakuje, co to to nie.

Jednak jest jeden Miś wyjątkowy. Niepozorny, malutki, wyprzytulany. Dzielny Miś, nasz Miś bohater.
Tadzik.

Tadzik przyszedł na świat w szpitalu na Karowej, gdy Jarecka na Oddziale Patologii Ciąży w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości oczekiwała nie wiadomo na co, bo do wyboru było wiele opcji.Czekając zrobiła serwetę. Obrus. Przeczytała kilka tomów Bunscha. Przemyślała całe swoje życie od początku. Obejrzała kilka sezonów różnych seriali. I wydziergała Misia.
Wreszcie nastąpił finał i urodziła się Czwórka. Przyszła na świat przedwcześnie i spędziła w szpitalu kolejne cztery miesiące, a mały Miś towarzyszył jej wszędzie.
Najpierw wisiał na stojaku na kroplówki- na OIOMie, potem na Patologii Noworodków. I właśnie na tym oddziale któregoś dnia Jarecka zastała Tadzika siedzącego w inkubatorze (a nie jest powszechną praktyką upychanie zabawek do inkubatorów! -tym cieplej się zrobiło Jareckiej na sercu...). Wciśnięty w kąt pocieszał na pewno często płaczącą Czwórkę...

 Po opuszczeniu inkubatora nie rozstawali się także w szpitalnym łóżeczku-korytku.





A ponieważ zabawki w Deszczowym Domu żyją swoim życiem, Tadzik po wyjściu ze szpitala napisał pamiętnik, który dzieci Jareckie uwielbiały!  Zdaje się, że go nie skończył, ale czy to ważne, skoro Jarecka nigdy nie mogła doczytać do końca- przeszkadzała jej w czytaniu wielka klucha rosnąca w gardle z każdym słowem. A przecież mogłaby czytać spokojnie, bo historia na pewno skończyła się dobrze, jak ta prawdziwa.

Minęły dwa lata

Dziękujemy Tadziku!
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Misia!

5 komentarzy:

  1. Spotkałas dobrych lekarzy... ja tez, moi tez pozwalali wkładać zabawki do inkubatora.

    Mis powinien skonczyć swoją opowieść. I opublikować. tak mi cos mówi, że przydałaba sie na tym swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznasz, że grupa docelowa- starsze rodzeństwo wcześniaków- mała. Ale i ja sądzę, że dla tej mało grupki byłoby warto. Przypilnuję Tadzika :) Niech skończy,co zaczął :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jaki cudowny! uwielbiam takie misie :) :) Jaka śliczna Czwórka! straszebnie długo sie bidula wyleżała :( Piękny pomysł miał Tadzik z tym pamiętnikiem ...

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany... się wzruszyłam na maksa :,)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miś jest dobry na wszystko. Znam wszelkie korytarze i zakamarki szpitala na Karowej (spędziłam tam 2 tygodnie), więc z łatwością zwizualizowałam sobie wędrówkę tej urodzej Dwójki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń