5.08.2013

O amoku, w który popada czasem Jarecka i jego skutkach

Jarecka kocha sukienki, cóż więcej powiedzieć.
Pewnego lipcowego ranka ogarnął ją ów amok, który ją czasem dopada, a jak dopadnie, w oczach Jareckiej zaczynają wirować biało-czarne spirale i w tym czasie Jarecka zajmuje się już tylko szyciem. Wewnętrzny imperatyw kazał jej tym razem popełnić sukienkę.
Jarecki drwi sobie z tych napadów szyciowego amoku.
Jarecka dopadła sukienkę, którą kupiła sobie jeszcze wczesną wiosną nie mając pojęcia o tym, że wkrótce zmieni rozmiar (w 22 tc waży już 10 kg więcej!) i na tej podstawie sporządziła wykrój a następnie sukienkę.
Gołębi len z domieszką.
Koronki zawczasu nie planowano, niestety wykończony dekolt stroszył się na wszystkie strony, tak, że trzeba było po prostu czymś go zasłonić. Koronkę machnęła Jarecka w tym samym amoku, wykrochmaliła, wysuszyła w Deszczowym quasi-ogrodzie na słońcu i doszyła ręcznie (teraz boi się, że tę sekwencję czynności będzie musiała powtarzać po każdym praniu).

No i wyszło tak jakby vintage :)






A ponieważ na manekinie wygląda jak wielki worek, którym właściwie poniekąd jest, poniżej na żywym człowieku:





Szew z tyłu brzydko się marszczy, Jarecka się pociesza, że sukienka nie będzie jej potrzebna zbyt długo...

Ale z wintydżem trzeba ostrożnie, zwłaszcza w pewnym wieku.
I zwłaszcza jak się ma, tak jak Jarecka, słabość do wintydżowych butów.
Kupuje je sobie Jarecka w zaogońskim hangarze, czyli hurtowni odzieży używanej. Zawsze na nią czekają, bo na Zaogoniu nie ma innych zainteresowanych takim obuwiem. I tak Jarecka nabywa takie cuda w porażających cenach: białe- kupione w stanie nieużywanym- 24 pln, czarne- 16pln, brązowe- 1pln.
A przecież  Chie Mihara ma dużo drożej!






(Czwórka ofiarnie uzupełniła brakującą nogę).

P.S. Szalenie Jareckiej miło, jeśli ktoś lubi zaglądać do Deszczowego Domu. A tam miło! Jarecka popada w euforię z każdym nowym obserwatorem, z każdym miłym komentarzem! Gosia z TOMINOWO zaszczyciła Deszczowy Dom wyróżnieniem. Dziękujemy, przyjmujemy i się chwalimy :)


Wymyślenie jednak pytań dla samej siebie przekracza Jareckiej możliwości. Jeśli ktoś chciałby o cokolwiek zapytać, śmiało, może to zrobić w komentarzach :)
Tu  jednak zabawa utknie na mieliźnie, bo wyróżnienie z tylu miłych miejsc jednych, a pominięcie innych, też Jarecką przerasta...

 A zatem, mocno rozczulona, oddala się Jarecka ku odbiornikowi telewizyjnemu, albowiem i Telewizja Polska sprawiła Jareckiej wielką radość.
"07 ZGŁOŚ SIĘ" powtarzają!!!

25 komentarzy:

  1. Sukienka bardzo udana i kolor i kołnierzyk cud mniód i maliny, ale ja to się zapatrzyłam na te zgrabne nogi i szczupłe Jareckie ramiona i coby tu nie słodzić za nadto stwierdzam, że i suknię to pewnie też czwórka prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. i ja 07 podglądam
    chwalić za bardzo nie będę- tylko dodam: coś bardzo zdolna Ta Jarecka jest,
    a to może fotografa zdolności, że sesja zdjęciowa taka udana jest :)
    pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj Dziewulski grał pierwsze skrzypce, ależ to była akcja na lotnisku! (przedziwnie opustoszałym;))

      Fotograf, fotograf i jeszcze raz fotograf- no i ten, co w gimpie obcinał głowy, czyli Jarecka- to ich zasługa:):):)
      Pozdrawiam Alu!

      Usuń
  3. "...w oczach Jareckiej zaczynają wirować biało-czarne spirale"

    i do tego wymawia tajemnicze... hator hator hator

    https://www.youtube.com/watch?v=Vig8KU75csE

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mamy wspólne zainteresowania w kategorii męskiej pan Borewicz jak najbardziej, że o panu Nogasiu już nie wspomnę......
    Pozdrawiam serdecznie panią Jarecką... Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to miły początek znajomości :)
      Witam!

      Usuń
    2. Ja już od jakiegoś czasu zaglądam, codziennie;)), ale dopiero dziś tak nieśmiało, pod wpływem porucznika...
      Super blog

      Usuń
    3. No i porucznik przydał się na coś więcej niż na oglądanie ;D
      Dziękuję :)

      Usuń
  5. Z całej dokumentacji uwielbiam już "uchwyt Jareckiej", która prezentując sukienkę (super!) zręcznie chwyciła Czwórkę (?), ratując ją tym samym przed całkowitym zanurzeniem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się uśmiałam :DDD
      Matka zawsze czujna!

      Tak, to Czwórka :)

      Usuń
  6. Sukienka wyszła ślicznie. Buty cudnie dopełnią widoku. Oj ma Jarecka talent do wyszukiwania cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w jednym i drugim jednocześnie wyglądam jak własna mama 30 lat temu. To właśnie ta wintydżowa pułapka ;)

      Usuń
  7. Rewelacyjna sukienka! Żeby tak moje szyciowe szaleństwo takie efekty przynosiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje szyciowe szaleństwo przynosi LEPSZE efekty. (Wypatrzyłam u Ciebie coś, co mnie urzekło i pozwolę sobie napisać na priv po radę jak tylko dopadnę klawiatury poręczniejszej niż telefoniczna)

      Usuń
    2. o rany, że też dopiero teraz to przeczytałam! Uśmiałam się po pachy ;)

      Usuń
  8. Ze strachem o Jareckiej zdrowie, co by aby się zbytnio nie wznieciła, chciała tylko podziękować za odwiedziny u nas, dzięki czemu o istnieniu Deszczowego Domu się dowiedziałyśmy. Blog bardzo fajny, Jarecka też sympatyczna i sukienka ładna i buty. Będziemy wpadać do tego domu:) Całusy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się wznieciłam, no nie ma rady :)
      Zapraszam, zapraszam!

      Usuń
  9. Kamilkaaa:***6.08.2013, 17:53

    Śliczna tą sukienka, nie mogę się powstrzymać od zazdrości!!! Sory ciociu chrzestna, więcej już nie będę... A dla pocieszenia takiej sukienki będę szukała w lumpexach;b


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAKIEJ nie znajdziesz nigdzie w świecie ;)))

      Usuń
  10. ja normalnie muszę przestać tu zaglądać, bo mnie zbyt często zazdrość nieludzka ogarnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Ciebie też ;) Na stare lata w głowie mi się poprzewracało i uczę czytać dzieci co i tak albo same się wkrótce nauczą albo w szkole będą musiały się nauczyć. Zawracanie głowy, jasny gwint ;D
      A lada dzień mobile zacznę produkować, widział to kto? Człowiek sobie żył spokojnie i mu się blogi czytać zachciało :):)

      Usuń
  11. Jarecka pędzę przejrzeć resztę bloga czy Ty się aby gdzieś nie ujawniłaś dziewczyno. Matko ...tak wyglądają modelki w ciąży. To powiedziałam ja, która większość ciąży przechodziła bez szyi.

    OdpowiedzUsuń