5.12.2015

Marianna Oklejak & Co., czyli konkurs u Olgi


Jak by tu zacząć?
Chyba trzeba od początku, czyli od momentu, gdy Olga ogłosiła konkurs <KLIK>
Lubię blog <O tym, że>, a zachęcona bogactwem nagród sprzedałam temat dzieciom. Trójka czym prędzej narysowała swoją wersję okładki Abecelków (Małgorzata Strękowska Zaremba, ilustracje, bardzo śmieszne, Macieja Trzepałki), które akurat połyka a Dwójka przyniosła Wiersze dla niegrzecznych dzieci i powiedziała: a ja bym chciała zrobić takie drzewko, i żeby za nim stała Czwórka...
Ach, jak mi się ten pomysł spodobał!



Cóż, gdy w Deszczowym Domu zapanowała, jak zwykle jesienią, ciemność, wilgoć i ogólny uwiąd. Nie było komu chcieć go zrealizować.


Lecz! Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam! Matka dzieciom i domowy garkotłuk potrzebuje raz na jakiś czas teleportować się w inny wymiar.
Skąd wróciwszy, upojona serotoniną, przytargałam z Biedronki naręcze kartonów i zadęłam w złoty róg. 
Odzew przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

Teraz będzie dużo nie najlepszych zdjęć. Zapewniam jednak, że moc będzie z Wami! Na długo :)

Udział wzięli: 
Jaśnie Panicz lat 10,
Dwójka lat 9,
Trójka lat 7,
Czwórka lat pięć (nie działa mi klawisz z piątką. Ta serotonina go zalała, chyba),
Jarecka lat (te klawisze też nie działają),
oraz Czarodziejska Szafa.
W roli maskotki Piątek lat 2


Tak czułam, że konstrukcję drzewa najlepiej zaproponować JP. Podjął się tego ochoczo, pomagierzy równie ochoczo pomagali.




Tymczasem w drugiej izbie otworzyłam drzwi Czarodziejskiej Szafy.
To niezwykłe. Tkanin kupuję tylko tyle, ile doraźnie potrzebuję i zużywam to natychmiast. Wytłumaczcie więc, jak to się dzieje; potrzebuję brązowego pluszu na misia? Jest. Chcę uszyć niebieską suknię dla księżniczki? Proszę bardzo, jasnoniebieska mgiełka i podszewka w odpowiednim kolorze czekają w szafie.
Szyju szyju.




I już.


Drzewko na okładce książki ma trochę listków i jasnych kropek...





Czwórka "odczytuje" swój ulubiony wierszyk z tej książki. To wiersz o niej, o delikatnej anielskiej dzieweczce, która, bywa, zamienia się w potwora.




Piątek układa z klocków. Wklejam te zdjęcia i nie dowierzam, że zdarzyło się nam wszystkim takie cudowne popołudnie. Wszyscy mieliśmy ciekawe, twórcze zajęcie. WSPÓŁPRACOWALIŚMY.


Zdjęcia, z uwagi na kiepskie światło w domu, odbyły się w plenerze. 
Szybko, bo zimno a rękaw krótki :)
 
Może z tej strony?



A może z tej?



Ostatecznie do konkursu zgłaszam to zdjęcie:




Ponieważ poziom endorfin po czwartkowej eksplozji tychże jeszcze nie opadł, w domu pobawiłam się trochę tym zdjęciem, bo kto bogatemu zabroni?



Znajdźcie trzy różnice. 
Ostrzegam, nie będzie łatwo ;)



Za doskonałą zabawę dziękuję Oldze i pani Mariannie Oklejak :)


PS. Ciekawi jesteście troszkę, skąd ten niebywały przypływ energii? O tym wkrótce. O tym, jak Jarecka odniosła najprawdziwszy LITERACKI SUKCES. Właśnie tak.

28 komentarzy:

  1. pierwsza! :)

    Jarecka, Ty znów wygrasz, wiesz? a w zasadzie już wygrałaś:) i literackiego sukcesu gratuluję bardzo, czekam niecierpliwie na szczegóły :) Bardzo jesteście fajni i mi się gęba uśmiecha do Twojej ekipy i Ciebie i tego kolejnego twórczego deszczowodomowego happeningu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie mam teraz fajne drzewo w domu - ono samo stoi! A Czwórka ma w bonusie księżniczkową suknię. Ale i tak mamy chrapkę na nagrody!

      Usuń
  2. Jaka kreatywna Rodzinka! Cudne drzewko i czwórka za nim:)
    I też mi się jakoś wesoło zrobiło...
    Gratuluję sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Endorfiny przenoszą się nawet drogą pikselową! :)

      Usuń
  3. Wszystkie dzieci współpracujące ze sobą to największy sukces :))) fajnie u Was :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak.
      Potem oczywiście zaczęła się tradycyjna wieczorna naparzanka, co w sumie mnie uspokoiło, bo już myślałam, że chore albo co.

      Usuń
  4. Ja jestem ciekawa co wyrosnie z tej rodziny Jareckich.Drzewo juz jest...
    Brawooo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jeszcze skleić dom, ale tyle kartonu to nawet w Biedrze nie mają

      Usuń
  5. Cu-dow-ne! Wetknęłam w fejsusiowe przewody Mariannie Oklejak. Ale będzie miała elektronicznego Mikołaja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jarecka, ożeń się ze mną! Wspa-nia-łe!!!!!!!!!!!!!! Uroda, talenty, pomysłowość, zaradność - nie za dużo?!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale wy jesteście cudowni! Ciepło się robi jak się na was wszystkich przy pracy patrzy :) :) drzewo piękne, całość idealna! ... Należy się wam jak nic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, na własne oczy widziałam na blogowym fejsprofilu Olgi, że jest tam takich wielu, co im się należy...

      Usuń
  8. Coś fantastycznego!!! Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. rozpiętość wieku moich dzieci mocno ogranicza zajęcia, które cieszą wszystkich. A mówią, że będzie jeszcze gorzej, ech.

      Usuń
  9. Wytoczylas solidna armate! Machamy biala flaga! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że nie bierzemy jeńców, nie? ;)

      Usuń
  10. Wspaniałe dzieciaki i wspaniała zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czad! Świetne! Bomba! Tyle...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jarecko. O_O. Z orbit. Mnie wyjszły. Ty to masz chyba jakieś lepsze baterie, jak ten króliczek z reklamy. Bardzo fajnie Wam wyszło. Bardzo.

    Pozdrowienia :-) - silvarerum

    PS. Dwójka ma piękną sukienkę w te florale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do powyższego komentarza:-)
      Sama nie wiem co bardziej zachwyca - czy zdjęcie, czy drzewo, czy może ta sukienka Dwójki, a może jednak Czwórki, czy też wreszcie ta wybrana książka (nie znałam! jak mogłam, u-wielbiam D.W)??
      A w pamięci jeszcze ciągle do tego Twój genialny (no genialny) wpis u Olgi!
      Podziwiam.

      Usuń
    2. Dziękuję dziewczęta :)
      Sukienkę Dwójki, zachwycającej urody, na byłam w naszym zaogońskim szmateksie (Iza!) za całą złotówkę i do dziś nie mogę się nadziwić że nikt mnie w wygrzebaniu jej nie ubiegł :)

      Książkę polecam szczerze - to wierszyki i piosenki z folkloru angielskiego i inne. Wszystko zabawne, figlarne i przewrotne, jak to D.W. potrafi. No i uczta dla oka.

      Silvarerum - a złotej rady co do większej wydajności doby udzielam właśnie u Olgi, w komentarzu do mojego gościnnego wpisu tam :))

      Usuń
  13. ale jazda! super wyszło :-)
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepięknie to wyszło. Widzę, że dzieci miały niezłą zabawę :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jarecko ale zabawa. Jak ja Jareckeij tej energii zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Róbcie to! Róbcie!
    Okładajcie książki pomysłem w kolorze!
    Fantastycznie))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem! Wielkim!

    OdpowiedzUsuń