2.12.2012

Jarecka i jej defekty, epizod 1

Jarecka ma- zapewne od urodzenia- pewien defekt. Ma to jakiś związek ze słuchem a może jest jakąś formą schizofrenii? Przykłady? Proszę bardzo:

Pani Doktor mówi: "90 procent bólów brzucha u dzieci w naszych czasach wynika ze złych nawyków żywieniowych".
Jarecka słyszy: "Jest pani beznadziejną matką, nie dba pani o dzieci jak należy, jedzą co chcą i kiedy chcą"
Jarecka chciałaby zaprotestować, w końcu dokłada wszelkich starań, żeby posiłki dzieci były regularne i zbilansowane, każde piętro żywieniowej piramidy, przynajmniej raz dziennie ciepłe, słodycze owszem- ale te zrobione w domu, owoce ze skórkami, surowe warzywa, no ale sam Czytelnik słyszał- Pani Doktor mówiła, że Jarecka jest złą matką- pewnie się lepiej zna...

Inna Pani Doktor mówi: "Takie problemy mają często podłoże emocjonalne."
Jarecka słyszy: "Jest pani beznadziejną matką. Dziecko zestresowane, o niskiej samoocenie- to pani wina! Te nerwowe ranki, pośpiech- co z pani za matka?" Pani doktor nie ma oczywiście pojęcia, jak wygląda poranek z Dwójką. Nie wie, że rano nie da się Dwójki obudzić, po prostu nie, trzeba wyciągnąć spod kołdry, jako tako spionizować, ubrać od A do Z, naciągnąć rajstopy na bezwładne nogi i zawlec dziecię do kuchni, gdzie nad śniadaniem dopiero raczy otworzyć oko. A to zaledwie ćwiartka tego, co Jarecka musi z rana wystawić za drzwi, ubrane, nakarmione i zaopatrzone na pół dnia.

 No ale- sam Czytelnik słyszał...


3 komentarze:

  1. Chyba mam podobny defekt..
    (Witaj, znalazłam Cię kilka dni temu i mam silną potrzebę przeczytania tego bloga od początku bez końca)
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo się cieszę :)
      Skoro potrzeba jest silna, nie należy jej tlumić :)))

      Usuń
    2. 9 miesiecy pozniej, tez mam taka potrzebe. Jak Jarecka zaleca- tlumic nie bede.
      No i tez jestem z defektem...
      marielle

      Usuń