Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty

20.02.2014

Cattus Szmattus - dystyngowany i gorrrący!

Powodowana pazernością w stosunku do nagród i sympatią do Edytek, Jarecka od pierwszej chwili zapragnęła wziąć udział w kocim wyzwaniu Addicted to crafts - KLIK.
Blog Deszczowy Dom pęka w szwach od szydełkowych kotów ale Jarecka chciała zrobić coś nowego, innego i pożytecznego (nnno...!) oraz spełnić jakieś swoje mini marzenie i ukrócić dłuuugą listę pomysłów oczekujących na realizację a także spróbować jakiejś nowej techniki.
Już od dzieciństwa marzył się Jareckiej ocieplacz na imbryk, odkąd w "Zimie w Dolinie Muminków" zobaczyła Małą Mi zasuwającą po śniegu na tacy, przybraną właśnie w coś takiego.

Oto Cattus Szamttus, patchworkowy kolo.
Gorrrący!




 








Cattus Szmattus staje w kocie szranki u Edytek i zaprasza pannę Antoninę na herbatę z tranem, miauuuu!

(Szczerze powiedziawszy taki ocieplacz nie jest Jareckiej w ogóle potrzebny! Ma drugi imbryk, z podgrzewaczem)

Że co, że różowo-cukierkowo?
Inne kolory biorą udział w pewnym większym projekcie... :)


W sesji wziął udział kubek w grochy wygrany u OLI.  :)

14.10.2013

Kolorowa jesień 3. Żołędzie i talerze







Szydełkowe żołędzie w Deszczowym Domu gościły już zeszłej jesieni.
Podpatrzone u Piegowatej (tutorial żołędziowy- KLIK) ujęły Jarecką swoją prostotą i pozytywną energią.
Tego roku rozmnożyły się niemożebnie i rozpanoszyły wszędzie!




O, jak się rozpanoszyły! Nawet kamienie z lampionu wygryzły!







A poniższe zabawy przy użyciu specjalnie na tę okazję umalowanego talerza zainspirowane wyzwaniem w Art Piaskownicy KLIK , do którego niniejszy post zostaje zgłoszony.










No a jak już się tak Jarecka pobawiła żołędziami i kolorami, zerknęła do Art-piaskownicy i zobaczyła- że!- to nie do końca TE kolory!
Więc się poprawiła i pomalowała kolejny talerz (jakie to szczęście, że czego jak czego, ale talerzy w Deszczowym Domu jest pod dostatkiem!)
Żeby już było tak, jak sobie życzy Marysza :)




9.10.2013

Garść kamieni, garść kasztanów i garść faktów, czyli jesienna zabawa interaktywna i...blogowa



Trudno się oprzeć znoszeniu do domu skarbów- kamieni, patyków, kwiatków.
A już jesienią!- niepodobna!

Że z Jareckiej jest matka leniwa, Czytelnicy wiedzą doskonale. I że jej to lenistwo często na dobre wychodzi, też powinni wiedzieć.
W trakcie sprzątania komody znalazła kamienie przywiezione znad morza. Położyła na blacie komody, sądząc, że znajdzie dla nich jakieś sensowne zastosowanie i... już. Do kamieni zaczęły dołączać jesienne skarby. Mogłaby się z tego szybko zrobić kupa śmiecia, gdyby nie to, że Dwójka ułożyła sobie taką kompozycję:







Zobaczył to Jaśnie Panicz i poczuł imperatyw, by osobiście zmierzyć się z tematem:



Potem dołączyły kasztany:





I kasztanowy deszcz:




A kto przechodził koło komody nie mógł się oprzeć ułożeniu sobie jesiennego obrazka.
Garść kamyków, żołędzi, kasztanów- interaktywna zabawa dla całej rodziny.

I jeszcze Jarecka dla Czytelników:




Że co? Że z kamienia?
Ale z jakiego pięknego kamienia!



A ponieważ Deszczowy Dom dostał kolejne wyróżnienie od Gałązki, jeszcze garść pytań i odpowiedzi:







Pytania Gałązka zapodała gotowe, nic samemu wymyślać nie trzeba, no to lu!

1. Ulubiony autor

Oj, trudno! Jeden? Nabokov. Pisze takim językiem, że Jarecka wszystko, co napisał zjada, chrupie i wysysa kosteczki! I nigdy jej dość! I Nabokov mógłby pisać o niczym, a Jarecka i tak czytałaby i mlaskała i prosiła o jeszcze! Zresztą, uczciwie- o czym tak naprawdę jest "Pnin" czy "Przejrzystość rzeczy", o "Bladym płomieniu" nie mówiąc- nie wie do dziś; za każdym razem o czymś innym. Rozkosz, panie tego, rozkosz taka lektura!

2. Wspomnienie z dzieciństwa
Jarecka leży sobie w łóżeczku ze szczebelkami i podziwia swoje nowe buty.  Żółte, sznurowane.  To łóżeczko i te buty świadczą o tym, że musiała mieć wtedy ze dwa lata, nie więcej! Takie ma wspomnienie!

3. Ulubiony kolor
Każdy piękny, soczysty, czysty. Amarantowy, czerwony, pomarańczowy, turkusowy, cytrynowy!

4. W wolnym czasie...
...Jarecka ma syndrom niespokojnego wszystkiego.

5. Ulubiony film
Nie ma jednego. Ostatnio zrobił na Jareckiej wrażenie "Poważny człowiek" braci Coen. Na TVP Kultura dawali, Jarecki oglądał, a Jarecka łaziła po domu, trochę jadła, trochę prasowała, znowu łaziła, zaglądała jednym okiem, a ostatnie sceny wbiły ją w ziemię i siedzą w głowie do dziś. Aż się boi Jarecka formułować wnioski, ale zdaje jej się takie bliskie, że na te wszystkie męki i starania przychodzi Deus ex machina... I pięknie to było w filmie podane.

6. Hobby jest dla mnie ...
Hand made. Literatura.  A na przyszłość Jarecka umyśliła sobie, że po porodzie zacznie jeździć konno! Taki sobie umyśliła hobby horse! ;)
7. Samochód, czy rower?
Samochód every f... day, więc Jarecka tęskni do roweru straszliwie!

8. Nosisz biżuterię, jeśli tak jaką?
Obrączkę, pierścionek zaręczynowy i byle jaką :)
9. Miejsce do którego lubisz wracać?
Jarecka w ogóle lubi wracać w miejsca, w których już była i którymi się już kiedyś zachwycała.  Zobaczyć to teraz oczyma swoich dzieci- bezcenne!
10. Miasto, czy wieś?
Najlepiej pomiędzy. Jarecka wychowała się na blokowisku pokroju stołecznego Ursynowa i nie znała innego życia aż do momentu, gdy została Jarecką... Powiedzmy sobie wprost- życia na wsi nigdy się nie nauczy! Przez sześć lat nie naumiała się palenia w kozie i jak jej ogień zgasł, to marzła aż Jarecki nie wrócił z pracy i nie napalił od nowa! Kilku metrów kwadratowych trawska nie potrafi zagospodarować! Ale lubi klimat Zaogonia; skalę, jaką z tego miejsca może przykładać do wszystkiego.
11. Piwo, czy wino?
Jedno i drugie, oraz domowe nalewki, likiery a nade wszystko gin.

Bardzo miło ze strony Gałązki, że nie "kazała" Jareckiej nominować i puszczać łańcuszka dalej w świat. Kto spragniony nowych lądów w blogosferze, niech zajrzy do Gałązki i przejrzy linki do blogów odznaczonych wraz z Deszczowym Domem- TUTAJ

Oraz, drogie kraftowiczki,  jest całkiem nowe miejsce, w które warto zajrzeć :)


Orchards Crafts

I właśnie tam, na dobry początek, wędruje powyższy znaczek :)

16.03.2013

Ab ovo

Najpierw, ku obrzydzeniu własnych dzieci Jarecka produkowała wydmuszki.



Potem, co nie jest niczym dziwnym w Deszczowym Domu, zdjęła z okien dziewczynek zasłonki i postanowiła, że od dziś popracują jako obrusy. Ponieważ jednak na obrusy są za cienkie, dostaną podkład z narzuty INDIRA (IKEA), która to narzuta pełniła u Jareckich funkcję kolejno- narzuty, zasłony, i obrusu- we wszystkich tych rolach świetnie się sprawdziła.









I tak mógłby wyglądać świąteczny stół w Deszczowym Domu.
Jarecka żywi jednak nadzieję, że do jedzenia będzie coś więcej niż wydmuszki (choćby przepiórcze!) i dopiero co zasiana rzeżucha...







P.S. Tak, ktoś opluł Jareckiej obiektyw, wybaczcie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...