29.06.2016

De lux

Uwielbiam lustra.
Nie, żeby się w nich przeglądać.
Uwielbiam to, co robią z przestrzenią.
Mnożą pokoje, przestawiają meble i szachrują światłem.
U Babci CałkiemInnej było skrzydlate lustro; mogłam długo ustawiać jego skrzydła żeby zobaczyć siebie w zielonkawym Korytarzu-Bez-Końca albo żeby pokój za swoimi plecami zobaczyć innym, CAŁKIEM innym.



Blisko rok temu medal się odwrócił i niespodziewanie przywarłam do rewersu.

Wszystko po tej stronie jest inaczej.
Nigdy nie znałam takiego życia, gdzie do pierwszego zawsze wystarcza.
Uczę się żyć z dwoma łazienkami i bez troski o zawartość lodówki.
Chodzę po tym nowym życiu jak po muzeum - wszystko takie ładne i interesujące, ale przecież chyba zaraz wyjdę i wrócę do siebie?





Poczekacie?











45 komentarzy:

  1. Wystarcza do pierwszego i jeszcze stać na ferrari? Jasna Panienko, tak można?
    Ciesz się i korzystaj, póki Fortuna sprzyja! Pozdrawiam z całego serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet, powiadam Ci, na paliwo do ferrari :)

      Usuń
  2. No to korzystaj z takiego życia :) bierz garściami i bądź szczęśliwa :)
    A Ferrari pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie czerwone, nie?

      Usuń
    2. Nie ma co marudzić brązowe czy czerwone... Ważne, że jest ;) zawsze można odwiedzić lakiernika ;)

      Usuń
    3. Czerwone ma wiele osób a brązowe tylko Jareccy.

      Usuń
  3. Piękne takie życie:) życzę długich lat na rewersie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mam nową wizytówkę, uwaga, światowa premiera!

      Usuń
    2. Bardzo wypasione A!

      Usuń
    3. WspAAAAAAAAAAniałe!
      Favikona też jest! Full wypas!

      Usuń
    4. Co za imponująca wizytówka!

      Usuń
  4. Dwie łazienki? Zazdrość sznuruje mi usta.... Miłego de lux, korzystajcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, z łazienek korzystamy. Zapytaj szambiarza :)))

      Usuń
  5. To miły stan. Jarecką poda przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierzesz karton, doklejasz konia na froncie i jedzieeeeesz!!!! :))))

      Usuń
    2. Karton jest. Pogadam z koniem coby ciung od frontu.

      Usuń
  6. nie będziemy czekać! Prosze sie oswoić z nowa rzeczywistością, korzystać i sie radować, i prosze do nas pisać co sie w nowym - tym jeszcze inszym - świecie dzieje :). Gdy wieści brak, to smuteczki napadają ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JUż do Was pędzę z rozweselaczami, serio :)

      Usuń
  7. Brzmi bajecznie i nierealnie zaiste :D Kucyk na Ferrari..! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma takie ferrari, na jakie zasłużył :D

      Usuń
  8. Nic tylko pogratulować i oby trwało i trwało bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może po prostu masz to na co zasługujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zasłużyłam na takie ferrari :)

      Usuń
    2. Ja raczej myślałam o braku problemów finansowych no i 2 łazienkach :)

      Nowy awatar cudny :)

      Usuń
  10. a chce Ci się wracać? Może po prostu pisz z drugiej strony lustra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu na psa urok, nie chcę!
      Ale w pięknych okolicznościach jakoś mniej pola dla imaginacji ;)

      Usuń
  11. Nie noooo, pole do imaginacji to Ty zawsze znajdziesz i na grządkach wzejdą kolejne kosmiczne projekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo kosmiczne projekty, albo nic, wiadomo ;)

      Usuń
  12. Ty się lepiej przyzwyczaj.

    p.s. I ja z tych, co liczyły swe klony w babcinych lusterkach. Im bardziej domykałam te skrzydła, tym więcej mnie między nimi było. Fascynujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nas więcej! A próbowałaś się kiedyś przeglądać w dwóch lustrach ustawionych do siebie prostopadle? Patrzysz w kąt i widzisz własną całą twarz w lustrzanym odbiciu. Przekrzywiasz głowę na bok a ta twarz w lustrach się nie rozdziela! Uwięziona w kącie! Zawsze jestem ciut zmęczona po takim lustrze.

      Usuń
    2. Też mam takie skrzydlate lustro. Uwielbiam od dziecka!

      Usuń
  13. A ja szczęściara odziedziczyłam dwa lustra po obu babciach... co prawda nie mają skrzydeł i są zupełnie płaskie ale i tak można w nich więcej zobaczyć... tylko trzeba umieć patrzeć :) P.S. droga nad morze podczas to której miałam odwiedzić Jarecką zmieniła się w drogę na Węgry.. ale i tak się postaram po powrocie.. pozdrowienia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty? Na Węgry do nas po drodze ;)))

      Usuń
  14. Myślę Jarecko, że jakoś przywykniesz do tych dwóch łazienek, ogrodu i salonu wielkości sali balowej - przymusisz się jakoś, no nie? ;)
    I życzę Ci z całego serca, żeby te lustra zawsze były ustawione na najlepszą perspektywę!
    Tylko niskie uczucie zazdrości mną targa względem tych terenów spacerowych, coś je ongiś prezentowała. Ach, jakby mi się widział taki wybieg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie zgodzę się na dożywotni okres próbny a potem się zobaczy czy przywyknę. Dementuję jednakowoż, jakoby salon miał rozmiary sali balowej! Ale mieszkania na Zaogoniu owszem.
      A dla psów tu jest raj. Tu zajączek, tam bażancik. Takiego Ci życzę i czymam kciuki całym sercem :)

      Usuń
  15. Jarecka, zasługujesz na deluxy jak mało kto. Tylko czy teraz "Deszczowy Dom" stanie się "Słonecznym"? Mam nadzieję, że nie do końca, bo słonecznych w necie od groma, a DD jedyny w swoim rodzaju.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, co to będzie, jakby co, należy mną potrząsnąć; zmień się, i wszystko wróci do normy.

      Usuń
  16. Czytam i smakuje i jak zwykle podziwiam Jareckiej pisanie. Skrzydlate lustra co szachruja swiatlem, czyz to nie piekne? Lesmiana godne. Bylo takie u babci, i to Twoje mnozenie przestzrenie bardzo mnie fascynowalo.
    Czlowiek sobie wyobrazal, ze gdzies tam, w tym nastepnym odbiciu, to moze jest jakos inaczej, lepiej?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo, że któregoś lustrzanego klona przyłapie się na jakiejś różnicy względem pierwowzoru...

      Usuń
  17. Wpadłam po przerwie, a tu takie nowiny! :) I to auto!
    (w naszym wciąż nieco szkaradnym mieszkaniu są dwie toalety, WSZYSCY nam zazdroszczą ;D)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiadomo-kto daje, stokrotnie dostaje. Takie prawo 😉

    Ja też uwielbiam lustra 😊 te prostopadłe są najsuperowniejsze, te zaginane czasem zastępują najlepszą (oksymoron) dietę odchudzającą 😂

    OdpowiedzUsuń
  19. Arcyprzyjemnie było też w dzieciństwie przytknąć twarz prostopadle do krawędzi lustra, tak aby z połówki fizis i jej odbicia stworzyć symetryczną siebie.
    Z rozrywek wieku dojrzałego: hipnotyzujące jest przeglądanie ogłoszeń z używanymi lustrami. Raz, że formę miewają wstrząsającą (widziałam takie w formie szesciokąta, coś w rodzaju "zrób sobie sam portret trumienny"), to jeszcze - najczęściej w sposób niezamierzony przez autorów zdjęć - wychwytują odbicia otoczenia. Można natrafić na wnętrza, które potem śnią się po nocach, ale czasami widać stare drzewa, góry w tle - bajkowy krajobraz. Aż chce się kupić takie lustro razem z odbiciem. A najlepiej z możliwością wchodzenia w nie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...