14.12.2017

Jarecka się budzi

Jarecka obudziła się zlana potem i przedtem, i o dziwo była już połowa grudnia.
Z ręką w nocniku (do czego akurat zdążyła się już przyzwyczaić, ale do tego, że czas przestał być wymiernym wymiarem - nie).
Za oknem padał śnieg, świeciło słońce i miesiło się błoto.
Dzieci były same duże, ani jednego małego.

(I tu w oryginalnym tekście następował obszerny fragment przemyśleń Jareckiej na temat upływu czasu i olaboga, czemu nie jestem w stanie więcej udoić z dnia; wszystko to, jako mało interesujące i tendencyjne Wszechwiedzący Narrator pozwolił sobie wyciąć. W zamian za to, pójdźcież, Wierni Czytelnicy na salony, dosłownie, i rzućcie okiem na chustę, co tam sobie Jarecka usztrykowała leżąc bez ducha w żółtym fotelu)










A kuku!



40 komentarzy:

  1. Czy Jarecka naprawdę nie mogła się symetryczniej ustawić pod tymi rogami??? Ciut ciut w stronę fotela z wikliny, i trochu niżej łeb?
    Cudnie by było i świąteczniej jakby bardziej.
    A tak - nudy na pudy. Jarecka jak zwykle powabna, dziergadło jak zwykle do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był plan, ale to selfie (w dłoni dzierżę pilota) i zabrakł mi oka p drugiej stronie aparatu :)))

      Usuń
    2. Czamu Jarecka? Kobity taki rogow nie maja;)

      Usuń
    3. Tego się trzymajmy :))))

      Usuń
    4. No ja bardzo przepraszam. W dzisiejszych czasach kobity mają co chcą mieć. I tego się raczej trzymajmy, a nie zawężania granic możliwości.

      Usuń
    5. No to jak mogę mieć rogi to poproszę mniejsze.

      Usuń
    6. Mogłyby być zwijane, teleskopowe, czy coś. W razie potrzeby Jarecka rozkładałaby poroże. Tylko musiałaby uważać podczas sezonu polowań.

      Usuń
  2. fajniasty kolor , a na takowy fotel mam już dawno chrapkę tylko , nie mam gdzie postawić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywal coś i kup sobie ten fotel, polecam:)

      Usuń
    2. Z tym fotelem mam tak samo. Ale nie mam co wywalic, niestety na prawde nie ma gdzie go wstawic - co smuci mnie od lat :( !!!
      Ehhh.... A taki piekny, i ten kolor!

      Usuń
    3. Szczęśliwie na zdjęciu nie widać sinych plam na kolorze...

      Usuń
  3. ehhh Jarecka, ślicznie w żółtym i na tle..... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółte w domu to jak dodatkowe słońce. Zażywam zwłaszcza zimą.

      Usuń
    2. więc witamina S- przez duże S więc :)

      Usuń
  4. O0ooo- wyobraź sobie że ja też zmajstrowałam sobie dwa szale ku pokrzepieniu tego i owego. I ten weselszy z kwiatkami od Jareckiej zapina się na guzik z pentelką. Ale mimo wymierzenia miejsca, nie sprawdza się. Więc idę, idę, i co raz sobie majstruję przy dekolcie. Zdradziłabyś mechanizm szpili z kuleczkami. To- agrafka po liftingu, czy wyższy stopień mechaniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prezent od Bebe! Zrobiłam zdjęcie tego mechanizmu i zapomniałam wkleić - zaraz wyedytuję post, dodamże stosowną i wszystko stanie się jasne.

      Usuń
    2. E.W. A w jakim kolorze bys chciala? ;)

      Usuń
  5. Jeżuuuu, jakie to ładne! To ta chusta w proteście przeciwko kocom?
    Moja babcia, sie kiedys w czoło pukała, gdy ja błagałam o żółty sweter, z gwiazdkami. Ale zrobiła dla mnie. Co poradzić, jak człowiekowi dobrze w takim kolorze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to antykoc :)
      A za te wszystkie cudactwa, które moja mama robiła dla mnie, na moje wyraźne i namolne życzenie, pójdzie w butach do nieba :)

      Usuń
  6. Ja tam jestem leniwą hedonistką i poproszę takie posty częściej, mogą być codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała mieć codziennie nowy szal do pokazania.

      Usuń
    2. Możesz ominąć szal i dawać same litery :*

      Usuń
    3. Też byś nam coś podsypała.

      Usuń
  7. Śliczna chusta. Zachwyca też fotel w tle i kocyk na nim. Miło zobaczyć też Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fota a la enerdowski katalog sprzedaży wysyłkowej :))))

      Usuń
  8. Zólty kolor jest pyszny, moge jesc lyzkami. Czysta energia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Co prawda myślę, że jako odzienie nie bardzo mi służy ale absorbcja przez oczy - jak najbardziej.

      Usuń
  9. no piknie Jarecko, piknie! i nawet poroże mniej straszy ubrane w bombki świecące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poroże odkąd zawisło, zawsze jest w światełkach bo w stanie surowym trochę gotycko wypada, to jednak był kawał zwierza. Wkrótce je chyba zdejmę, bo coś mi zanadto dominuje.

      Usuń
  10. No nie wierzę! Jarecka się pokazała! Brawo szal i fotel i...rogi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W kwestii rogów- ja pomalawałam podobne złotą farbą i wyglądają dizajnersko.Pozdrawiam świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W kwestii rogów- ja pomalawałam podobne złotą farbą i wyglądają dizajnersko.Pozdrawiam świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pierwotny zamysł był taki, żeby zrobić tym rogom sweterki szydełkowe. Może jeszcze wrócę do tej koncepcji... Adamska moje koncepcje tak szybko się przetrminowują :/ nie nadążam na dwie ręce.

      Usuń
  13. Pani Jarecka to chyba szalona kobieta, w dobrym tego słowa znaczeniu. I w dodatku jaka utalentowana, piękna chustę sobie zrobi sama, zdjęcie sama... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz talent! Jakie to jest śliczne :) zazdroszczę umiejętności i kreatywności :) super

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...