23.03.2015

DLA nr3. Ziarnko grochu poszukiwane




Ależ to była przyjemna zabawa. Skomplikowana, ale przyjemna.
Trochę ręcznego pikowania (na sukni) ale większość - lotem trzmiela, moją nową (naonczas) stopką do pikowania.
Sam motyw inspirowany oczywiście tysiącem czwórkowych rysunków.






57 komentarzy:

  1. pienkne, zazdroszcze właściciece.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jarecka, jeszcze doprowadzisz do niemożliwego - mianowicie mię do maszyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam zamiar. Szydło już masz. jak zamieszkamy w komunie dla emerytów będziemy sobie szyć kołderki i dziergać gryzące swetry żeby za nas gryzły pierniczki.

      Usuń
    2. O, jakże rozjaśniła mi się zgrzybiała wizja mej starości!

      Usuń
    3. O, jakże rozjaśniła mi się zgrzybiała wizja mej starości!

      Usuń
    4. no że ja się na tę komunę nie załapię. Ból i cierpienie.

      Usuń
    5. A dlaczegóż nie? Nie wybierasz się na emeryturę?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Avrea jak zwykle krótko i treściwie ;) Dziękuję!

      Usuń
  4. Zachwyt totalny!
    Więcej nie powiem, bo mnie mowę odebrało...

    OdpowiedzUsuń
  5. o rety! zachwycam się!!!! łoooooooooooooo rajuniu! marzenie !

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak od razu zauważyłam, kto zaprojektował to cuudo:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jarecka wzorze niedościgniony. Zapiszę się do Ciebie na kurs planowania dnia. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zapiszę :)

      Usuń
    2. Ach!
      I mnie proszę wciągnąć na listę!
      Wczoraj zdążyłam wyszydełkować zaledwie pół maleńkiego muchomorka (!) - choć i tak pękam z dumy :))

      Usuń
    3. He, he. Byście sie zdziwiły :))

      Usuń
    4. hola hola , najpierw poproszę grafik z obiadami dla Jareckiego i reszty ekipy , a dopiero później do Jareckiej na warsztaty.

      Usuń
    5. Też bym na takie warsztaty wbiła, a z obiadami to w tym czasie ten pan co ze mną mieszka by warsztaty gotowania dla Jareckiego i reszty ekipy ogarnął.

      Usuń
  8. Kołderka i kapa i ogólnie pościelówa- MIODZIO! No i ten lizak? berło? bardzo pozytywny znak drogowy? w ręku królewny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w ręku królewny, to jest, droga Elu, zagwozdka.

      Usuń
    2. Nareszcie wiem jak wygląda zagwozdka!

      Usuń
  9. Kwintesencja szczęścia! Jest i wypasiony patchwork i obłędnie kolorowe dziergane kwadraty i jeszcze jak by tego było mało - mięciutkie minky!!!! Ach i och i w ogóle na wypasie!!! Gdybym tylko skurczyła się do rozmiaru krasnala - z miejsca bym sobie taki u Jareckiej zamówiła!!! Przepiękny komplet... i to serduszko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty sie rozejrzyj za jakąś małą dziewczynką w okolicy. Powiadam Ci, co za frajda takie piernaty szyć!

      Usuń
  10. Yazdrosc narodu szczypie mnie w posladki! Moja ci ona, moja! Krolewna ze znakiem drogowym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczko, Ty szcześciaro!

      Usuń
    2. Moja, moja. A co było napisane na papierze pakowym z dwudziestoletniej Burdy?

      Usuń
    3. Nikt sie juz nie dowie. Biskwit przelecial przez ten papier kilkanascie razy i zdezintegrowal :-)
      PS pomysl na papier pakowny - genialny!

      Usuń
    4. Zaletą jego jest także to, ze to naprawdę ogrooomne połacie papieru!

      Usuń
  11. Piękna Stojąca z lizakiem:)))
    Nie można mieć aż tylu talentów!
    Musisz gdzieś oszukiwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ze oszukuję, jeszcze jak!

      Usuń
  12. Bardzo sie mnie podoba wykorzystanie projektów czwórczynych w produkcji maszynowej. Tworzycie zgrany zespół produkcyjny :-). Pozdrowienia - silvarerum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ile ja tych inspiracji mam! Nie do przerobienia. Czwórka rysuje całymi dniami, ale naprawdę calymi. Robi przerwy tylko na spanie jedzenie i siku (wszystkie te czynności wykonuje bardzo sprawnie)

      Usuń
  13. Paszcza sie śmieje! Do królewny, jako ten smok, i do Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolory mi tancza przed oczami:)
    A to jest na pewno prawdziwa ksiezniczka, be "Ale";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba sprawdzić. Nigdy nic nie wiadomo

      Usuń
  15. Chciałabym, żeby jarecka się kiedyś zwierzyła skąd ona tak i jak... bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. In vino veritas, powiadają. Chciałam potrenować te zwierzenia ale nie mam w domu ani kropli!

      Usuń
  16. Pozwolę sobie wyznać, że zazdroszczę Jareckiej tych wszystkich talentów. Mnie również proszę wciągnąć na kurs planowania dnia :). Pozdrawiam.
    Beata Ł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sie chętnie zapiszę na taki kurs. Ale obawiam sie, że nie dam rady wygospodarować sobie na takie lekcje czasu ;)

      Usuń
  17. Normalnie jak tak sb patrzę, to aż mi tej mojej maszyny w kącie stojącej, co to raz na tydzień wyciągana, troszku szkoda... Jakoś u cioci zapał do pracy był większy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na tydzień! To bardzo często!

      Usuń
  18. Niech się Jarecka nie wykręca, tylko niech się przyzna - Jarecka się sklonowała, tak? Potrafi w światy równoległe przeskakiwać i czasoprzestrzeń zakrzywiać? Bo, że Jarecka takie cuda niedościgłe to każdy z nas wie, ale nie wie KIEDY!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W międzyczasie, cokolwiek to znaczy ;)

      Usuń
  19. no pięknie! dziewczyńskie toto od razu widać ;-)
    pozdrawiam serdecznie
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, ze chłopcy zasadniczo gardzą tą stylistyką ;)

      Usuń
    2. Oj Jarecka by się zdziwiła! Mojego 4-letniego synka ulubiony to kolor różowy i uwielbia wszystko, co kolor ów posiada. Również księżniczkowo-serduszkowe motywy są mu niezwykle bliskie! Wystarczy wspomnieć, że zasypia ze swoim ukochanym różowych Króliczkiem ;)

      Usuń
    3. o widzisz :-) jednak się można zdziwić ;-)
      Polko w Mu - proszę pozdrowić mą siostrę, która też tam pomieszkuje ;-)
      pozdrawiam
      ivonesca

      Usuń
  20. Jarecko padłam! z wrażenia oczywiście! cudo i tyle!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...